środa, 7 marca 2018

Podsumowanie lutego!



Liczyłam, że w ciągu ferii i tych chłodniejszych dni uda mi się przeczytać znacznie więcej książek. Nic na siłę i odpuściłam sobie, dlatego wynik jest nieco słabszy niż miesiąc wcześniej.

Tylko trzy książki udało mi się ukończyć w tym miesiącu i zastanawiałam się czy to podsumowanie ma jakikolwiek sens. Mimo wszystko - pojawia się :)

W tym czasie postawiłam na Remigiusza Mroza - co można zobaczyć po postach. Zaczynając od "Deniwelacji", która pozostawia nas w niedosycie i ciekawości, dlatego oczekuję na kolejną część! Mimo, że słyszałam różne opinie - nie zawsze dobre - osobiście polubiłam się z tą pozycją.

W międzyczasie udało mi się odsłuchać pierwszego w życiu audiobooka - Enklawę, również Mroza, który jednak działał tutaj pod pseudonimem. Nie mam co tu wiele mówić - żadna książka w tym miesiącu mnie nie zawiodła i tak samo jest z tą. Już nie długo na blogu pojawi się post na jej temat, a więc zainteresowanych proszę o cierpliwość.

Ostatnia książką to "Behawiorysta", która zachwyciła mnie głównym bohaterem, zwanym behawiorystą. Lubię czytanie z mowy ciała, tak więc ta książka była dla mnie ciekawą odskocznią.

Ten krótki post, ze względu na nawał obowiązków szkolnych, kończę lekką statystyką. Daje nam to 1392 strony co jest dość dobrym wynikiem, ale liczę, że marzec będzie nieco lepszy :)

8 komentarzy:

  1. Lepsze trzy książki niż żadna! :) Zawsze trzeba wychodzić z założenia, że mogło być gorzej. :)
    Pozdrawiam!
    https://recenzjeklaudii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny wynik! :) zaczytanego marca życzę ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Mroźny miesiąc miałaś! 😍 Ja jeszcze nie czytałam tych książek, ale to tylko kwestia czasu 😄 Zachęciłaś mnie do przeczytania "Deniwelacji", bo właśnie trafiałam na sporo negatywnych recenzji 😕 Ale skoro wkrótce pojawi się nowy Forst, to muszę nadrobić czwartą część 😊
    Buziaki! 😘 Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj faktycznie Mroźno! Polecam nadrobienie! :)

      Usuń
  4. Ogromnym chłodem zawiało od tego wpisu (notabene chyba muszę w końcu także sięgnąć po ten Mróz - w końcu jako lutowe dziecko od podszewki miałam kontakt z chłodem :D). Liczbą książek nie ma co się przejmować; dla porównania mogę powiedzieć, że przeczytałam w lutym niby 5 książek, a moja suma stron to niecały tysiak. Książka książce nie równa. Pozdrawiam, Wielopasja

    OdpowiedzUsuń